Latający komputer

Jak się okazało kupienie laptopa to wcale nie jest taka prosta sprawa

Właśnie spełniłam swoje wielkie marzenie i zostałam stewardessą. Przejście przez wszystkie etapy rekrutacji wymagały ode mnie trochę pracy ale na szczęście udało się i niedługo wyruszę w swój pierwszy lot. Od dziewczyny, która pracuje już kilka lat dowiedziałam się, że powinnam zaopatrzyć się w dobry laptop, gdyż bez niego będzie mi ciężko utrzymać kontakt z najbliższymi.

Laptop dla mnie

Jak się okazało kupienie laptopa to wcale nie jest taka prosta sprawa
Obraz z dellcom

Jak się okazało kupienie laptopa to wcale nie jest taka prosta sprawa. Wybór jest ogromny a każdy wydaje się być idealnym sprzętem. Dla mnie najważniejsze było, by komputer był nieduży, cienki i lekki. Taki jest właśnie laptop Dell Vostro 3480 (więcej). Ma on tylko czternaście cali i waży niecałe dwa kilogramy ( z baterią).  Ma matowy ekran więc nie będzie się w nim odbijało światło. Jest czarny i idealnie mieści się do bagażu podręcznego. Dodatkowo posiada dość dużą pamięć, więc będę miała miejsce by składować zdjęcia wykonane w różnych częściach świata. Ma wbudowaną kamerę oraz mikrofon. Dzięki temu będę mogła rozmawiać z rodziną i przyjaciółmi przez internet. Oczywiście ma wejścia USB, HDMI oraz czytnik kart pamięci.

Między lotami będę miała trochę czasu wolnego więc gdy nie będę spała i zwiedzała, będę mogła na swoim laptopie oglądać filmy gdyż jego układ graficzny jest bardzo wysokiej jakości. Słuchanie muzyki oraz czytanie ebooków też nie będzie sprawiało większych problemów. Komputer wyposażony jest  w dobrze mi znany system Windows 10, więc nie będę musiała się długo uczyć jego obsługi.

Uważam, że komputer jest sprzętem bardzo osobistym dlatego ważne jest dla mnie by go zabezpieczyć przed obcymi. Dlatego ucieszył mnie fakt,że ma on wbudowany czytnik linii papilarnych. Nikt prócz mnie nie będzie z mógł z mojego Della skorzystać.

Uważam, że zakup Dell Vistro 3480 była to dobra inwestycja i mam nadzieję, że mi długo posłuży.

awatar autora
Jakub Kołodziej Redaktor
Nazywam się Jakub Kołodziej i odkąd pamiętam, miałem słabość do wszelkich nowinek technologicznych – zwłaszcza tych, które potrafią ułatwić życie w firmie i sprawić, że ludzie pracują wygodniej. Wcześnie nauczyłem się, że dobrze dobrany laptop może zdziałać cuda: przyspieszyć projekty, poprawić komunikację w zespole, a nawet oszczędzić zasoby, które lepiej przeznaczyć na rozwój biznesu.

Jakub Kołodziej